Po pierwsze, jestem zdziwiona, ze legionerki nadal sprzedają się świetnie. Myślałam, ze po lecie 2008 przyjdzie pora na coś nowego. Po drugie, balerinki pozostają klasyką.
No i tutaj pojawiło się na rynku coś nowego... Ballerinas dla mężczyzn. Nie wiem, co mam o tym myśleć. :) Nawet jeśli podkreślają "kobiecą stronę" w mężczyznach (metroseksualnach), to ja na pewno nie chciałabym, żeby mój facet je nosił. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz